
Często o profilu miasta nie decydują jego władze, ani mieszkańcy, tylko osoby „z zewnątrz". Tak jest obecnie na przykład w przypadku miejscowości nadmorskich. Nastawione na turystykę, rozwijają od lat bazę noclegową oraz infrastrukturę wypoczynkową. Tymczasem w Polsce zapanowała moda na organizowane z dala od zgiełku dużych metropolii konferencje. Gdańsk, Gdynia, Jarosławiec, Darłowo i inne kurorty stały się celem takich wyjazdów. Rosnąca popularność przenoszenia ważnych wydarzeń nad morze sprawia, że dotychczasowe oazy turystycznego spokoju powoli zamieniają się w prawdziwe centra biznesu. Miasta takie nie reklamują się już jako miejscowości idealne tylko dla turystów. Teraz muszą także zachwalać swoje walory organizacyjne i zapewniać o gotowości do podejmowania biznesmenów. Wszystko to za sprawą firm, które wprowadziły nowe zwyczaje, przeprowadzając ważne szkolenia czy negocjacje właśnie nad morzem.